siatka terenowa

test


Poniższe fragmenty pochodzą ze starożytnego dzieła chińskiego filozofa Sun Tzu "Sztuka Wojenna", od wieków zachowują swoją aktualność.

Jest pięć rodzajów szpiegów: miejscowi, wewnętrzni, podwójni, przeznaczeni na śmierć i na przeżycie. Kiedy działa równocześnie te pięć rodzajów szpiega, nikt nie zna ich sposobów działania. Nazywa się ich boskim kłębkiem. Dla władcy to istny skarb. Miejscowi szpiedzy to zatrudniani przez nas mieszkańcy obcego kraju. Wewnętrzni szpiedzy to zatrudniani przez nas urzędnicy obcego państwa. Podwójnymi szpiegami nazywamy nieprzyjacielskich szpiegów, których my zatrudniamy. Szpiegami na śmierć nazywamy tych, którym umyślnie dostarczamy fałszywych wiadomości, po czym ich ujawniamy i oni je przekazują wrogowi. Szpieg na przeżycie to taki, który wraca od nieprzyjaciela z wiadomością. Ze wszystkich ludzi bliskich dowództwu żaden nie jest z nim w bardziej poufnych stosunkach niżeli szpieg. Ze wszystkich nagród najbardziej hojne są te, które wypłaca się szpiegom. Pośród wszystkich spraw nie ma bardziej tajnych niż te, które dotyczą szpiegostwa. Kto nie zalicza się do najmądrzejszych, nie może używać szpiegów. Kto nie należy do najbardziej ludzkich i sprawiedliwych, nie może się posługiwać szpiegami. A kto nie jest wrażliwy i bystry, nie dowie się od nich prawdy. Pierwsza i podstawowa rzecz to ocenić charakter szpiega i przekonać się, czy jest on rzeczywiście szczery, prawdomówny i naprawdę inteligentny. Dopiero wtedy można go zatrudnić. Bywają pośród nich tacy, którym zależy wyłącznie na wzbogaceniu się bez uzyskania prawdziwych wiadomości o nieprzyjacielu, a wymagania moje chcą zaspokoić za pomocą pustych słów. W takim przypadku muszę być wnikliwy i ostrożny. Wtedy mogę odróżnić w tym, co mówi szpieg, prawdę od fałszu i odróżnić, co jest ważne, a co nie jest.

Strzeż się i podejmuj środki ostrożności, aby twój szpieg nie został odwrócony w podwójnego szpiega. Delikatna to sprawa! Delikatna! Nie ma takiej rzeczy, w której nie dałoby się użyć na dobre szpiegostwa. Ale jeśli okaże się, że plany dotyczące tajnych operacji zostały przedwcześnie ujawnione, należy zabić szpiega i wszystkich, z którymi o tym rozmawiał. Pozabijać ich, aby zamknąć im usta i zapobiec, żeby wróg się o tym nie dowiedział. W ogóle czy chodzi o wojska, na które chcemy uderzyć, czy o warowne miasto, które chcemy zdobyć, czy o ludzi, których chcemy uśmiercić, najpierw trzeba poznać tożsamość dowódcy garnizonu, jego sztabu, domowników, doradców, odźwiernych i strażników. Trzeba wysłać szpiegów, aby się tego dowiedzieć. Ważne jest wykrywanie, kogo wróg do nas przysłał jako szpiegów. Trzeba ich przekupić, aby przeszli na waszą służbę. Należy dać im odpowiednie polecenia i odesłać. Tak pozyskuje się i używa podwójnych szpiegów. Przez podwójnego szpiega można pozyskiwać i zatrudniać szpiegów miejscowych i wewnętrznych. To dlatego, że podwójny szpieg wie o swoich rodakach, który jest chciwy i który urzędnik zaniedbuje się w obowiązkach. Takich można skusić, aby przeszli na naszą służbę. Tym sposobem można się też dowiedzieć, w jakie fałszywe wiadomości zaopatrzyć naszego szpiega przeznaczonego na śmierć, aby je przekazał wrogowi. To dlatego, że podwójny szpieg wie, pod jakim względem wroga można oszukać, wysyłając mu z fałszywą informacją szpiega na śmierć. Również tym sposobem wyprawić można we właściwym czasie i z odpowiednim poleceniem szpiega przeznaczonego na przeżycie. Władca musi być dokładnie powiadomiony o działaniach szpiegów wszystkich pięciu rodzajów. A ponieważ w uzyskiwaniu tej wiedzy o nieprzyjacielu najważniejszy jest podwójny szpieg, należy okazywać mu szczególną hojność. Dlatego tylko światły władca i wybitny dowódca, umiejący dobierać sobie szpiegów spośród ludzi najrozumniej szych, mogą dzięki temu dokonać rzeczy wielkich. Tajne działania są szczególnie istotne na wojnie. Na nich opierają się wszystkie posunięcia i ruchy wojsk.

Czytaj tekst źródłowy (rozdział 13) z komentarzem Sun Zi ...

Krzysztof Pyka "Ukryty wymiar kultury we współczesnej Polsce, na przykładzie Dalekowschodnich Sztuk Walk" - fragmenty dysertacji doktorskiej.

„Dogłębne poznanie Drogi, która prowadzi do zwycięstwa, stanowi dla mnie Prawo Żołnierskie. Dlaczego? Ponieważ w każdej bitwie na nowo rzucam na szalę swoje własne życie, walcząc samotnie przeciw pięciu lub dziesięciu przeciwnikom. Co za tym idzie, czyż istnieje jakakolwiek różnica między regułami walki, w której jeden zwycięża pięciu czy dziesięciu przeciwników, a regułami bitwy, w której tysiące odnoszą zwycięstwo nad dziesiątkami tysięcy? Baczną na to należy zwrócić uwagę.”

Miyamoto Musashi

Krzysztof Pyka

Utwórz swoją wizytówkę

Fragmenty "Wstępu":

Problematyka kultury jest jednym z najważniejszych obszarów zainteresowań nauk humanistycznych. Także dla socjologa pytanie o istotę tego fenomenu nie może pozostać obojętne. Niniejsza praca jest próbą odpowiedzi na niektóre z najważniejszych pytań nurtujących naszą naukę od początków jej istnienia. Zdając sobie sprawę z ryzyka, jakie niesie ze sobą tak ambitne zamierzenie, pragnę rozpocząć wywód od postawienia pierwszego pytania:, do czego w ogóle potrzebne jest pojęcie „kultura”? Jego używanie przynosi jak się na pierwszy rzut oka wydaje więcej kłopotów niż pożytku. Nie jest wcale łatwym operowanie kategorią, której niemal nie da się zdefiniować. Jednak wszyscy wielcy uczeni, którzy interesowali się sprawami człowieka nie negowali jego znaczenia, choć czyniły tak niekiedy „umysły poczciwe” próbując włożyć w ich usta słowa, których nie użyli. Zgadzam się z Antoniną Kłoskowską w sposobie interpretacji najważniejszej szkoły, z tych, które miałyby jakoby zaprzeczać doniosłości badań nad kulturą dla poznania spraw ludzkich. Nie mogę ukrywać, że jednym z podstawowych źródeł, towarzyszących mi inspiracji teoretycznych, jest marksizm, dlatego na początku pozwolę sobie na zajęcie stanowiska w dwóch kwestiach podstawowych, które są tej inspiracji zasadniczą obroną. Pierwszym zarzutem wysuwanym przeciwko korzystaniu z marksistowskiej interpretacji w badaniach nad kulturą jest stanowisko zajęte wobec tej problematyki przez samego Karola Marksa w „Ideologii Niemieckiej”. „Bierzemy za punkt wyjścia nie to, co ludzie mówią, imaginują sobie czy wyobrażają, ani też ludzi istniejących tylko w słowie, w myśli, ludzi wyimaginowanych, wyobrażonych, ażeby od nich dojść do ludzi z krwi i kości; bierzemy tu za punkt wyjścia ludzi rzeczywiście działających i z ich rzeczywistego procesu życiowego wyprowadzamy też rozwój ideologicznych refleksów i ech tego procesu życiowego. Także urojone stwory ludzkiego mózgu są nieodzownymi sublimatami ich materialnego, dającego się empirycznie ustalić i z materialnymi przesłankami powiązanego procesu dziejowego. Moralność, religia, metafizyka i wszystkie inne rodzaje ideologii oraz odpowiadające im formy świadomości tracą już, przeto pozory samodzielności. Nie mają one historii, nie mają rozwoju; to tylko ludzie rozwijają swą produkcję materialną i swe materialne stosunki wzajemne, zmieniają wraz z tą rzeczywistością swe myślenie i wytwory tego myślenia. Nie świadomość określa życie, lecz życie określa świadomość.”1.

1 Karol Marks, „Ideologia niemiecka” [w:] „Marks, Engels – dzieła wybrane”, Warszawa 1981, str. 208 – 209.

(...)
Tak, więc cechą odpowiedzi na każde pytanie jest jej prawdziwość/fałszywość intersubiektywnie weryfikowalna. Jednak pytanie naukowe musi być takim, na które nie udziela się odpowiedzi niedorzecznej. Na zasadzie brzytwy Ockhama właśnie. Musi to być pytanie o byt, którego istnienie przyjmujemy na podstawie doświadczenia. Tym zaś bardziej będzie istotne, (bo przecież uczony dokonywać musi wyboru pytań, na które odpowiedź chce znaleźć) im większa będzie intersubiektywna zgodność, co do faktu istnienia tego bytu. A jak sprawdzimy ową zgodność – oczywiście intersubiektywnie, – bo to jedyny pewny sposób. Tu dochodzę do drugiej rzeczy, której jestem pewien: intersubiektywnej weryfikowalności, która opiera się na kryterium predykcji. Czas jest sędzią. Jeśli na podstawie informacji, którą posiadamy jesteśmy w stanie przewidzieć jakieś zdarzenie postrzegalne to ta informacja jest prawdziwa. Co te rozważania mają wspólnego z marksizmem? Studiując rozmaite teorie, które mogłyby się stać źródłem inspiracji niniejszej pracy spotkałem się z wieloma nawzajem się falsyfikującymi dyskursami. Kiedy spojrzeć na nie z boku to okazuje się, że marksizm posiada jedną cechę której natężenie wyróżnia go zdecydowanie wśród innych. W swoim własnym języku jest w stanie prowadzić obronę swoich racji przeciw każdemu innemu dyskursowi. Są jednak pola, których w marksizmie po prostu nie ma. I to jest źródłem, sensownej, cennej i nie politycznej jego krytyki. Krytyki polityczne nie są nauką, lecz ideologią
*. Takim „pustym polem” są problemy działania umysłu człowieka poza świadomością. Tym Marks zajmować się nie mógł, bo według wiedzy jego czasu takich zjawisk nie było. Jest to powód do krytyki marksizmu znacznie poważniejszy niż wszystkie próby ekonomistów, które nie prowadzą do żadnej nadziei na konkluzję dyskursu, a nawet na oddzielenie nauki od ideologii w sporze. Pracę tę piszę, także, dlatego, że nie zadowalają mnie próby uzupełniania, które w tym względzie dotychczas podjęto. Ani szkoła frankfurcka ani myśl Nowej Lewicy. Nie zadowala mnie również postmodernistyczna próba usunięcia dyskursu przez manipulację (tak jest!) pojęciem prawdy. Krytykę idealistyczną odrzucam ze względu na jej metafizykę lub w ogóle nienaukowość – niech żyje Occam! Dlatego poszukuję inspiracji w nauce pokrewnej socjologii. W psychologicznych teoriach osobowości. Zaczynając od pierwszego, który rozpoczął rozwój teorii nieświadomości, Zygmunta Freuda. Dyskurs zapoczątkowany przez genialnego psychiatrę ma cechę podobną do marksizmu. Na swoim polu nie potrzebuje pomocników do obrony swych tez. Na koniec „poznanie”. To kategoria szersza znacznie od „prawdziwego sądu”, bo oznacza przecież proces a nawet stałą relację. Dlatego pozwalam sobie zapuścić się także w krainę konstruktywizmu by poczynić kilka uwag przeciwko zdrowemu rozsądkowi, by jak mówi Zygmunt Bauman: „skruszyć skamieliny”. A sama empiria? No cóż, muszę się przyznać do pewnej porcji emocji. Jako exemplum tych rozważań można by użyć każdej niemal tradycji przenoszonej z udziałem grup ekskluzywnych względem otoczenia społecznego. Wiem także, że wybór jakiegoś zjawiska o większej skali masowej, a przede wszystkim powszechnie postrzeganego jako społecznie (a może wystarczyłoby „medialnie”?) donioślejsze, zapewniłby przychylniejszy odbiór mojej pracy. Jednak fenomen, który opisuję jako „sztukę wojenną” posiada cechy, które fascynują mnie od lat. Myślę, że mogą zafascynować także czytelnika. Może przez to praca nabierze walorów pozwalających na uniknięcie konieczności spożycia wielu filiżanek kawy podczas jej lektury. To zjawisko, które stanowiło jeden z wyznaczników mojego pokoleniowego doświadczenia jest chyba najdziwniejszym „epifitem” kultury masowej. Oto skomplikowane i wymagające długich nudnych zabiegów by je zgłębić, tajemnice stają się towarem masowej konsumpcji. Nowe mity wypełniają wyobraźnię masową. Na moich oczach dokonała się przemiana obyczajów w wszystkich niemal dziedzinach kultury związanych z ruchem ciała. Tak jest. Pomijając rozrywkę i religię gdzie wędrówka wschodnich tradycji już teraz zaznacza swe istotne piętno (jedna piąta dorosłej ludności Polski wierzy w reinkarnację!). Począwszy od baletu, poprzez trening sportowców (choćby relaksacja czy techniki koncentracji) aż po szkolenie służb mundurowych i bójki szkolnej młodzieży. Porównajcie Państwo bójkę na pięści z czarno białego westernu i współczesną bójkę z dowolnego filmu sensacyjnego. Elementy kultury wschodu związane z filozoficznymi aspektami „sztuki wojny” przenikają także do rozmaitych innych dziedzin praktyki społecznej. Istnieją prywatne szkoły w których taktyki i strategii prowadzenia firm uczy się korzystając głównie ze „Sztuki Wojennej” Sun Tzu czy „Hagakure” – średniowiecznego zbioru tekstów opisujących drogę życiową i kodeks postępowania samurajów. Rozważania na temat zostaną poprowadzone osobno, tutaj jeden tylko przykład: „Najważniejszą umiejętnością w prowadzeniu wojny jest atakowanie planów przeciwnika, gorsze jest atakowanie jego sprzymierzeńców, jeszcze gorsze atakowanie jego armii, a najgorsze atakowanie ufortyfikowanych miast”1. I dalej: „Przekonanie wyrażone w pierwszym akapicie drugiej sekcji należy do najsłynniejszych chińskich myśli politycznych i wojskowych, bardzo dobrze znanych przez całe dzieje Orientu, a nawet dzisiaj jest często cytowane, w bardzo wielu kontekstach. Koncepcja taktyki atakowania planów, a nie rzeczywistych sił, we współczesnym świecie znajduje zastosowanie w licznych sferach życia, podobnie jak idea osłabiania przeciwnika przez neutralizowanie jego sprzymierzeńców”2.

* Czego udowadniać nie mam zamiaru bo szkoda mi czasu na rzeczy oczywiste.

1 Sun Tzu, Sun Pin „Sztuka wojny”, z komentarzem Ralfa D. Sawyer’a, Gliwice 2004, str. 70.

2 Tamże, str. 73.

Czytaj rozdział pierwszy pracy ...

   
Istota ludzka powinna umieć zmieniać pieluszki, zaplanować inwazję, zarżnąć wieprza, sterować statkiem, zaprojektować budynek, napisać sonet, prowadzić księgę rachunkową, zbudować mur, nastawić złamanie, pocieszyć umierającego, dawać rozkazy, przyjmować rozkazy, działać w grupie, działać samemu, rozwiązywać równania, analizować nowe problemy, roztrząsać nawóz, zaprogramować komputer, ugotować smaczny posiłek, walczyć skutecznie, umrzeć bohatersko. Specjalizacja jest dla insektów.
         
A human being should be able to change a diaper, plan an invasion, butcher a hog, conn a ship, design a building, write a sonnet, balance accounts, build a wall, set a bone, comfort the dying, take orders, give orders, cooperate, act alone, solve equations, analyze a new problem, pitch manure, program a computer, cook a tasty meal, fight efficiently, die gallantly. Specialization is for insects.
     
Robert A. Heinlein

 Wszelkie materiały umieszczone w serwisie  prezentujące warunki wykonania usług i/lub sprzedaży produktów, są informacją handlową i nie mogą być uznana za ofertę w rozumieniu art. 66 ustęp 1 Kodeksu Cywilnego. Stanowią one zaproszenie do rokowań w rozumieniu art. 71 Kodeksu Cywilnego. Prezentowane dane nie stanowią oferty handlowej w rozumieniu przepisów Kodeksu Cywilnego.

Nota prawna: wszystkie działania operacyjne firmy REDIGO są zgodne ze obowiązującym stanem prawnym na terenie RP;  wspólnicy, osoby zarządzające i pracownicy P.A.W. Redigo s.c., P.A.W. Redigo sp. z o.o., oraz PPHU Redigo P.A.W., jak również osoby i jednostki organizacyjne, współpracujące w zakresie podwykonawstwa i akwizycji n.t. RP, jak i poza jej granicami; posługują się wyłącznie metodami pracy zgodnymi z obowiązującym n.t. RP stanem prawnym; zarejestrowane* przez kogokolwiek wypowiedzi, materiały pisemne lub audiowizualne w/wym osób - wskazujące w jakichkolwiek okolicznościach na stan przeciwny i/lub w jakikolwiek sposób odbiegający od obowiązujących norm sankcjonowanych - porządku prawnego n.t. RP; świadczą wyłącznie i z absolutna pewnością o prowadzeniu działalności operacyjnej (wywiadowczej - w rozumieniu przepisów o usługach detektywistycznych) pod przykrywką (legendą) i służą bezpośrednio i czaso-aktualnie ujawnieniu dowodów zasadnie podejrzewanych przestępstw; lub są elementem działań podejmowanych w celu ochrony bezpośrednio narażonego interesu prawnego klienta, na podstawie odpowiednich pełnomocnictw, w ramach przepisów o zawodzie adwokata, przepisów regulujących tajną pracę operacyjno-rozpoznawczą, przepisów kodeksu postępowania cywilnego i karnego, przepisów prawa wekslowego, przepsiów o usługach informacji gospodarczej i innych obowiązujących ustaw i rozporządzeń; oraz i/lub mogą zmierzać do bezpośredniej ochrony zagrożonego dobra prawnego należącego do klienta, pracownika, wspólnika, osoby zarządzającej w Prywatnej Agencji Wywiadowczej REDIGO.

* W szczególności przez prowadzoną inwigilację elektroniczną w postaci w szczególności: nagrywania dźwięków i zbierania innych informacji przy użyciu urządzeń klasy VBT (IMSI Catcher) i innych metod podsłuchu telefonów komórkowych, oraz zdalnego podsłuchu pomieszczeń biurowych przy użyciu mikrofonów mikrofalowych, oraz wszystkich innych metod podsłuchu który jest wobec pracowników współpracowników, wspólników i osób wyżej wymienionych, stosowany od dawna (od co najmniej 2002 roku), z czego w/wym., zdają sobie całkowicie sprawę i celowo a niejednokrotnie nawet w ironiczny sposób przeinaczają cel i sens swoich wypowiedzi czy innych wytworów myśli (np. korespondencji elektronicznej, dokumentów, itp.) na użytek osób i instytucji podejrzanych o stosowanie w/wym metod i/lub w celu ich dezinformowania; przy czym legalność w/wym działań podsłuchowych nie jest przedmiotem naszego zainteresowania, z uwagi na fakt, że tego typu sprawy (jak ściganie nielegalnie podsłuchujących) należą do kompetencji właściwych organów ścigania, służb tajnych, mundurowych i innych... a jeśli są to legalne podsłuchy to tym bardziej nie jest intencją naszą zakłócać działania właściwych organów, pozdrowienia dla "wszystkich towarzyszy odrzuconych" załączamy na koniec...

 

 



Prawnik on-line
zadaj pytanie

Logowanie

login:
hasło:

Rejestracja

Słownik pojęć windykacyjnych

  • wywiad gospodarczy..
  • windykacja karna..
  • windykacja należności..
  • windykacja online..
  • windykator.
  • wywiadownia gospodarcza.
  • biały wywiad..
  • szary wywiad..
  • czarny wywiad..
  • poręczenie..
  • zastaw..
  • kara umowna..
  • egzekucja komornicza..
  • egzekucja notarialna..
  • przedawnienie roszczeń..
  • przelew należności..
  • skarga pauliańska..
  • hipoteka kaucyjna..
  • hipoteka umowna..
  • hipoteka przymusowa..
  • opłata egzekucyjna..
  • postępowanie nakazowe..
  • postępowanie uproszczone..
  • postępowanie upominawcze..
  • odsetki za zwłokę ..
  • nadanie klauzuli wykonalności..
  • skarga na czyności komornika..
  • agencja detektywistyczna..
  • detektywistyka..
  • prywatny Detektyw..
  • więcej ....

    Reklama

    Prywatna Agencja Wywiadowcza Redigo.

    Redigo - windykacja i wywiad gospodarczy, wykrywanie podsłuchów, usługi prawne.